„Wszystkie dzieci potrzebują bajek…”
„Wiesz, co by z nich wyrosło, gdyby nie bajki? Głupi ludzie, którzy nie wiedzą, że trzeba pomagać księżniczce, a nie smokowi” – powiedziała mama Petrzika, przedszkolaka, i jego trochę starszej siostry Petruszki. A choć ich tata odparł, że: „Smoków nie ma, a księżniczek jest mało”, mama postawiła na swoim i… przyszło tacie opowiadać dzieciom bajki. (Przeczytane miały już niemal wszystkie, i to po kilka razy!). Jednak jak tu dorównać talentowi mamy, która z trzech zwykłych hotelowych wieszaków z drewna i jednego zarozumiałego nadmuchiwanego wieszaka wielkiej artystki (oraz sprytnej szpilki z niebieską główką z domowej skrzyneczki) potrafiła upleść najpiękniejszą historię na dobranoc? Tymczasem on rysuje domy – ba, według jego rysunków je budują („i jeszcze ani jeden nie runął”). Ale opowiadać bajki? Trudna sprawa… Czy tacie pomógł kamień z wycieczki do bajkowych Podiebrad (skąd pochodziła mama!), czy może wsparcie dzieci lub przyjemność, jaką znalazł w opowiadaniu bajek? Choćby i o gaśnicy! Przeczytajcie! Zapewniam, że przy tej książce – dowcipnej jak cała twórczość Autora – cała rodzina będzie się śmiać równie serdecznie! I może zaczną wymyślać własne bajki?! A kiedy wychowane na bajkach dzieci dorosną, z pewnością „same zrozumieją, co jest złe jak smok, a co niewinne jak księżniczka”! Książka Tato, ta ci się udała ma jeszcze jeden ogromny walor – ilustracje Adolfa Borna (z oryginalnymi króciutkimi tekstami – oczywiście w oryginale). Znany czeski malarz, ilustrator, karykaturzysta (współtwórca pierwszej – animowanej – ekranizacji Hobbita) musiał bawić się przy tej opowieści równie dobrze jak sam Zdeněk Svěrák, mistrz czeskiego humoru. Miny wieszaków – niezapomniane!
Dorota Koman
Recenzja powstała w ramach projektu: „Czytanie zbliża” – kampania
„Cała Polska czyta dzieciom” w 2025 r.
