Złota Lista / Od 6 lat / Co czytać

Babcia na jabłoni

 

„Nawet gdy zamknął oczy, widział ją przed sobą.”

Andi, mały bohater Babci na jabłoni Miry Lobe, zwanej austriacką Astrid Lindgren, tak bardzo marzył, by mieć – jak wszystkie inne dzieci z jego ulicy – babcię, że któregoś dnia jego uśmiechnięta babcia ze starej fotografii… usiadła obok niego na gałęzi. I sięgnęła – „trochę nierozsądnie” – po niedojrzałe zielone jabłko! Po czym (każde za swoją kierownicą!) – „nieco lekkomyślnie” pomknęli znacznie za szybko piętrowym autobusem do wesołego miasteczka! A potem (może nie całkiem rozsądnie…) opychali się parówkami z musztardą oraz watą cukrową (na przemian!).

A jednocześnie – robiąc na drutach, chichocząc i podśpiewując – babcia jakby mimochodem pokazała wnukowi, jaką radość może sprawić dzielenie się wygraną (wystrzelaną przez niego!!!) nagrodą. Czy to nie piękne?

A to dopiero początek tej szalonej historii!!! Zapowiedź niebywałych przygód chłopca z babcią na jabłoni – uosobieniem wszystkich wspaniałych babć kolegów, babcią z marzeń.

Kiedy jednak w życiu chłopca pojawia się całkiem zwyczajna „przyszywana babcia” – nie na jabłoni, tylko po sąsiedzku – okazuje się, jak wiele znaczy oparcie, ciepło, uwaga, cierpliwość. Obecność. Spędzony razem czas, plany, marzenia… Choćby to było „tylko” zbieranie drobniaków do wspólnej starej skarpetki.

Dowcipnie napisana – i równie świetnie narysowana przez mistrza ilustracji Mirosława Pokorę – Babcia na jabłoni łączy humor i fantazję słynnej Pippi czy bohaterów 35 maja, a zarazem wzrusza jak Mała Księżniczka czy Tajemniczy ogród, pokazując, jak wielka bywa samotność dziecka, ale też jaką siłę daje wyobraźnia i jak wiele w naszym życiu znaczą bliscy. A czasem „nowi bliscy”.

Dorota Koman

                                                                                  

PS Na wyklejce tej książki, wydanej w serii Mistrzowie Ilustracji, widzimy wpisane – obok rysowanych ręcznie kwiatuszków – dedykacje „naszym babciom”: „Helenie i Kazi”, „Janinie i Franciszce”, „Wandzi i Marysi”, „Józi i Ani”, czyniąc z tej książki jeszcze bliższą sercu opowieść… Tym bardziej że na tylnej wyklejce jest narysowana ramka… na zdjęcie babci małego czytelnika.