Literatura dla dzieci i młodzieży / Od 8 lat

Noskawery

Autor:Paweł Beręsewicz


ilustracje Katarzyna Kołodziej

Zuzia marzy o noskawerze. Oryginalnym, pachnącym, takim, jaki ma Jackson Beever. I połowa (ta fajniejsza połowa) dziewczyn z klasy. Kiedy dostaje go pod choinkę od babci – jest w siódmym niebie! Fajniejsza połowa wreszcie ją dostrzega! W międzyczasie Zuzia też coś dostrzega, coś zupełnie zaskakującego! I robi jej się bardzo wesoło, nawet kiedy okazuje się, że TERAZ najmodniejsze są lightmany, a swojego noskawera może spokojnie oddać babci. Zabawna historia o modzie i jej uleganiu.

Nota okładkowa

Książka otrzymała trzecią nagrodę w III Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży

 

Coraz więcej, coraz młodszych dziewczynek zostaje wciągniętych w sferę mody, wizerunków i takiego typu zachowań, które każą im być trendy. Zuzia, bohaterka Noskawery, też chciałaby mieć Kartę Członkowską Klubu Zapraszanych. Niestety wraca do domu bez różowej koperty, jaką została obdarowana ta „fajniejsza” połowa dziewczyn z klasy. Babcia Marta rosołkiem próbuje rozgrzać duszę wnuczki. Pomogło tylko na chwilkę, bo przecież babcia nie może sprawić, żeby Zuzia miała na nosie najmodniejsze noskawery i była zapraszana do Gośki.

To pierwsze, jednak się babci udaje, wszak od zawsze była zaprzyjaźniona z maszyną do szycia. Nie są to jednak „te”, to znaczy markowe noskawery.

W szkole Zuzia przeżywa prawdziwy dramat odrzuconej.

W tym samym czasie, na innej szerokości geograficznej, za oceanem, obserwujemy Vittoria Benetiego, kreatora mody. Z rozmachem wkraczamy w świat nieziemsko bogatego, zepsutego i amoralnego Cesarza Mody. Przyglądamy się mechanizmom korporacyjnych zachowań i generowania zysków.

Czy możemy obronić się przed manipulacją?

Czy przed takim światem ma szansę obronić się sama nastolatka?

Wszyscy potrzebujemy zdrowej dawki sceptycyzmu i krytycznego dystansu wobec medialnych mitów. Paweł Beręsewicz obnaża czytelnikom schematy działania modowego i medialnego świata, któremu zależy tylko na tym, abyśmy się stali konsumentami różnych produktów. Cały ten interes by się zawalił, gdyby zaniechana została szalona praca napędzania potrzeb, wytwarzania pragnień i generowania lęków, którymi karmi się konsumpcyjny model życia. W ten oto sposób pytanie: „czy uważasz, że jestem trendy?” staje się powodem, dla którego wydajemy mnóstwo pieniędzy. Dziewczynki są na ten język szczególnie podatne. Bierze się to z potrzeby akceptacji i zachwytu, której w tym czasie szczególnie dużo potrzebują.

Dziękuję Autorowi, ojcu nastolatki, który uświadamiając czytelniczkom zasady rynku i reklamy, pomógł im uzyskać wiedzę. A w tych sprawach wiedza to władz – siła do sterowania własnym życiem.

Krystyna Adamczak

Polecamy również