Od 16 lat

Pożegnanie z Afryką


Czarny Ląd, którego dziś już nie ma

Każdego, kto przed lekturą tej książki widział film Pożegnanie z Afryką, zdziwi, jak bardzo różni się on od swego literackiego pierwowzoru. Bo film koncentruje się na życiu osobistym autorki, podczas gdy główną bohaterką książki jest sama Afryka, którą Karen Blixen poznała… i pokochała. Swoje doświadczenia i przemyślenia z pobytu w Kenii w latach 1914–1931 zawarła w powieści biograficznej, nie spodziewając się, że przyniesie jej ona sławę, z czasem stając się klasyką gatunku.

Z ogromną dbałością o szczegóły, ale i ze skandynawską powściągliwością duńska baronowa opisała Czarny Ląd, który ją fascynował. Podzieliła się z czytelnikami zachwytem dziką przyrodą, tworząc malownicze opisy krajobrazów i miejsc. A przede wszystkim opisała pełnych godności Afrykańczyków, za których czuła się odpowiedzialna – to również dla nich starała się ocalić swą upadającą plantację kawy, która dawała zatrudnienie wielu tubylcom. Ich obyczaje, ale i mentalność starała się poznać – pełna współczucia i szacunku dla drugiego człowieka. Karen Blixen – kobieta silna i niezależna (również w ocenach) – choć sama należała do grupy kolonizatorów, świetnie oddała ducha tamtych czasów, gdy chciwi, bezwzględni biali ludzie próbowali narzucić mieszkańcom Afryki swoje reguły. Fascynująca lektura.

Dorota Koman

Polecamy również