Literatura dla dzieci i młodzieży / Od 4 lat

Yeti, w którego nikt nie wierzył

 

Gdy niemożliwe staje się możliwe

„Uwierzyłem w siebie, bo ty we mnie uwierzyłeś”, mówi yeti do chłopca, który wbrew kolegom i racjonalnym dorosłym wierzy w jego istnienie. W jego ogromność, białość, puchatość i tajemniczość. W Yeti, w którego nikt nie wierzył – jak zatytułowała swoją bajkę Asia Olejarczyk.

A gdy nikt nie wierzy w yeti, to i on sam nie wierzy w siebie. I znika… Jak bardzo mu wtedy źle, wie tylko chłopiec, który opowiada nam tę historię. Chłopiec, który zaprzyjaźnił się    ze swym nieoczekiwanym gościem z Himalajów i co rusz odkrywał jego nowe talenty.      Bo Yeti nie tylko robi pyszne kakao, ale też szybko uczy się tańczyć, a nawet… rysować muzykę. Ale przede wszystkim – dzięki chłopcu – czuje, że żyje i jest szczęśliwy. Podobnie jak chłopiec, gdy inni dzięki niemu zdołali dostrzec prawdziwego yeti, a nie zaledwie jego wielkie ślady na śniegu.

To nie tylko przypomnienie o tym, jak ważna jest wiara w siebie, ale przede wszystkim –      ile znaczy to, że ktoś w nas wierzy. Jak cenne są życzliwość, zrozumienie, poświęcenie uwagi i akceptacja. Ważne, byśmy to wiedzieli i praktykowali, pamiętając, że nasze wsparcie może komuś dać siłę do życia! I odwrotnie – brak akceptacji, uwagi, bezlitosna krytyka krzywdzi i niszczy. Dziś – w czasach coraz bardziej powszechnego hejtu – jest to szczególnie ważne, bo skrzywdzić można nawet potężnego yeti, a co dopiero kruchego człowieka.

Dorota Koman

Polecamy również